Na bieżąco z nową infrastrukturą – „córka” SKM – PKM

W naszym regionie pojawia się wiele nowych inwestycji, które tworzone są z myślą o korzystaniu z niej przez przybywających do nas turystów. Jedną z takich inwestycji jest linia kolejowa łącząca port lotniczy z centrum Gdańska i Gdyni.

Dotychczas, przybywający do nas drogą lotniczą goście, aby dostać się do centrum Gdańska i Gdyni, mogli skorzystać z usług taxi albo autobusu liniowego. Od niedawna do ich dyspozycji oddano nową linię kolejki SKM czyli PKMPomorską Kolejkę Metropolitalną, którą przybyć można do dworca kolejowego we Wrzeszczu lub bezpośrednio na stację Gdynia Główna. Wiele osób aby dostać się na lotnisko bądź przybyć z niego do miasta wybiera właśnie ten ostatni środek lokomocji.

Aby sprawdzić jak on działa postanowiłem odbyć podróż na lotnisko i z powrotem właśnie kolejką.

Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Właściwie to tylko można mówić tylko pozytywnie o tej inwestycji. Wymienię tylko niektóre z nich. Pociąg ruszył z dworca punktualnie. Pociągi kursują w odstępach około 30-minutowych a więc dość często. Wagony są czyste i nowoczesne. Bardzo dużo informacji zarówno na peronach jak i we wnętrzu składu. Cena za przejazd bardzo przystępna. Fotele są bardzo wygodne i jest ich dużo w wagonie. Składy posiadają także WC; mimo że czas przejazdu jest krótki – ok. 25 minut. Krótko mówiąc – pełny komfort. Ponadto trasa przejazdu biegnie przez urocze tereny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

SKM Trójmiasto PKM

Swoim gościom będę proponował, aby jadąc na lotnisko korzystali z usług Szybkiej Kolei Miejskiej. Naprawdę warto!

Marian

Gdyńskie murale – gdy klasyczne zwiedzanie „nie wchodzi w rachubę”

Bywają sytuacje w pracy przewodnika, gdy zmuszony jest znaleźć coś nieprzeciętnego w typowym programie zwiedzania. Np. gdy mamy grupę osób indywidualnych w różnym przedziale wiekowym. Często preferencje rodziców nie są zbieżne z zainteresowaniami dorastających dzieci dlatego, dla „młodych” trzeba znaleźć coś ekstra; coś co odbiega od klasycznych atrakcji. Myślę, że udało mi się coś takiego znaleźć. Właściwie jest to zasługa naszej koleżanki Małgosi, która pracuje z nami w biurze i zajmuje się także, „technicznym” opracowaniem niniejszego bloga, za co chciałbym jej w tym miejscu, korzystając z okazji serdecznie podziękować.

Otóż, Małgosia, będąca aktualnie mieszkanką Gdyni, zaproponowała, aby gościom pokazać malowidła na fasadach domów, tzw. murale, które można zobaczyć w okolicach ulicy Waszyngtona (i nie tylko!). Wystarczy tylko nieco zboczyć z klasycznej trasy zwiedzania i znaleźć się w zupełnie innej Gdyni. Muszę się przyznać, że nigdy tych miejsc nie odwiedzałem ani sam ani tym bardziej nie prowadziłem tam grup turystycznych. Wykonałem przed kilkoma dniami rekonesans w miejscach gdzie spotkać można cały szereg murali wykonanych przez artystów z całego świata i jestem naprawdę pod wrażeniem zarówno wielkopowierzchniowych form, jak i bardzo awangardowej treści obejrzanych rysunków. Co warto jednak zauważyć część prac nawiązuje do historii związanych z Gdynią i jej morskim dziedzictwem. Ot np. ten mural po prawej obrazuje historię z 1969 roku, kiedy to w porcie gdyńskim miało miejsce wodowanie niezidentyfikowanego obiektu latającego (UFO) . Sprawą zajęła się milicja oraz funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Świadkom nakazano zachować milczenie, jednak takiej sensacji nie udało utrzymać się w tajemnicy. Być może nigdy już nie dowiemy się co to był za obiekt:P

murale Gdynia

Przyznać muszę, że teren który opisuję  nie należy do specjalnie do wizytówki tego miasta – pełno tutaj ruder, nieposprzątanych podwórek; ogólnie bardzo zaniedbana sceneria. Jednak dzięki muralom ta część miasta nabrała specyficznego, nieco surrealistycznego wyglądu.

murale Gdynia graffiti

Zresztą, najlepiej będzie jak namówię państwa do odwiedzenia tych zakątków Gdyni. Na zachętę dołączyłem  kilka zdjęć.

Miłego spaceru i odkrywania „innej” Gdyni.

Marian

Jak przygotować grupę na zwiedzanie miejsca zbrodni? – Piaśnica (pow. pucki)

Korzystając z wolnych weekendów w okresie przedsezonowym, przeznaczam przynajmniej niektóre z nich na przypominanie i odwiedzanie miejsc do których stosunkowo rzadko przybywam z grupami a które są często ważne, ciekawe i warte obejrzenia.

Jednym z takich miejsc są lasy piaśnickie, gdzie znajdują się groby w których spoczywają pomordowani przez Niemców Polacy z Pomorza. Zbrodnia ta została dokonana w pierwszych miesiącach wojny, na przełomie września i października 1939 roku.

Jest to bardzo smutne miejsce i przyjazd tutaj z gośćmi jest bardzo traumatycznym przeżyciem. Dlatego należy wcześniej przygotować psychicznie i emocjonalnie osoby, którym chcemy to miejsce pokazać. Wizyta w Piaśnicy, podobnie jak w inne miejsca kaźni – Stutthof, Majdanek, Auschwitz, musi być poprzedzona omówieniem sytuacji i przyczyn które doprowadziły do tak okrutnego bestialstwa, jakiego dopuścili się Niemcy w tych miejscach. Koniecznie należy dogłębnie wyjaśnić turystom istotę zbrodniczej ideologii, faszyzmu niemieckiego, która doprowadziła do eksterminacji innych, podbitych przez Niemcy hitlerowskie narodów. Dopiero po takim bardzo trudnym, przygotowaniu możemy przywieść turystów do tego typu miejsc. Gdy już się tam znajdziemy, proponuję jak najmniej komentarzy, gdyż groby, które zobaczymy, same przez się mówią i pokazują ogrom nieszczęścia jaki się, jak na ironię losu, w tych pięknych piaśnickich lasach dokonał.

Koniecznie należy przywieść ze sobą wiązankę kwiatów, które złożymy na którymś z napotkanych zbiorowych grobów bądź pod poświęconym pomordowanym pomnikiem.

Gdy przybędziemy z grupą osób wierzących, np. z pielgrzymką, możemy zatrzymać się na krótką modlitwę przy znajdującej się wśród grobów kaplicy .

Piaśnica powiat pucki

NIGDY WIĘCEJ WOJNY !!!

Marian

Mało polityki podczas zwiedzania a Okrągły Stół i Lech Wałęsa

Następnym szkoleniem w którym wziąłem udział w tym sezonie odbyło się w Europejskim Centrum Solidarności. Dotyczyło spraw związanych z obradami OKRĄGŁEGO STOŁU, jakie miały miejsce w okresie bezpośrednio poprzedzającym czasy transformacji ustrojowej Polski pod koniec lat osiemdziesiątych.

Przybyłych na szkolenie przewodników z tematem rozmów przy okrągłym stole zaznajomił uczestnik obrad Aleksander Hall – historyk, założyciel i lider opozycyjnego Ruchu Młodej Polski, minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, nauczyciel akademicki. Wykład Profesora był bardzo interesujący i z wszech miar godny zaprezentowania w środowisku przewodnickim Gdańska.

Temat okrągłego stołu pojawia się i wywołuje emocje w oprowadzanych przeze mnie grupach po ECS-ie, terenach postoczniowych i przy pomniku Poległych Stoczniowców.

Lech Wałęsa ECS Marian Fifielski

Okrągły Stół, w mojej ocenie, dzieli dotychczas nasze społeczeństwo i tak już zapewne pozostanie. Istotą kontrowersji jest fakt, że obrady w których brali udział przedstawiciele ówczesnej władzy i opozycji, doprowadziły do kompromisu, czyli wypracowano pewien, wzorcowy model demokratyzacji władzy bez uciekania się do metod siłowych. Oczywiście, takie postępowanie wiązało się z tym, że każda ze stron musiała pójść na pewne ustępstwa. Dzięki takim rozwiązaniom, nie doszło do krwawej walki, nie doszło do ofiar, ale żadna ze stron nie osiągnęła „pełnego’ zwycięstwa. To zaś wywołało pewien niedosyt zarówno wśród rzeszy opozycjonistów pragnących całkowitego rozliczenia z ludźmi dotychczas sprawującymi władzę, jak i tych, którzy tą władzą, przynajmniej częściowo, musieli się podzielić.

Na takim ewolucyjnym sposobie zmian zyskało natomiast społeczeństwo, gdyż zmiany społeczno – polityczne jakie nastąpiły w owym czasie w Polsce nie doprowadziły do bratobójczego rozlewu krwi i stały się wzorcem do tworzenia podobnych „mebli” w pozostałych państwach wschodniej Europy.

Są to trudne tematy, z którymi w swojej pracy musi poradzić sobie przewodnik. Udział w spotkaniach tego typu poszerzają zakres wiedzy na tego typu tematy, którą możemy w praktyce wykorzystać, gdy będąc na sali w Europejskim Centrum Solidarności, gdzie znajduje się model okrągłego stołu przychodzi nam wyjaśniać oprowadzanym przez nas turystom, zawiłe meandry politycznych wydarzeń tamtych czasów.

Kończąc ten trudny, „polityczny” wątek, ze swojej strony polecam moim koleżankom i kolegom przewodniom, aby przy takich kontrowersyjnych tematach, podawali jak najwięcej obiektywnych faktów i nie wdawali się w polityczne dysputy z uczestnikami wycieczki, gdyż jak wspomniałem, OKRĄGŁY STÓŁ to symbol KOMPROMISU i najlepiej gdy nie spowoduje „podziałów” w oprowadzanej grupie turystów a nas nie postawi po jednej ze stron – bo on po prostu żadnych stron nie posiada – jest okrągły.

Na koniec moja dobra rada. Jeśli chcemy zachować miłą, przyjazną atmosferę z wszystkimi uczestnikami wycieczki, to jak najmniej „polityki” ze strony przewodnika. Proszę nie zapominać, że „dwóch Polaków tworzy trzy partie”

Dla Gości zagranicznych tak czy owak symbolami tamtych lat związanych z walką o wolność polityczną w naszym kraju pozostają dwa nazwiska – symbole – Jan Paweł II i Lech Wałęsa.

Marian

Jan Paweł II i Lech Wałęsa

P. S. To jest chyba moja najdłuższa „polityczna” wypowiedź, jaką w życiu udało mi się do tej pory popełnić.

Dla koneserów dań rybnych – restauracja nad Motławą

Restauracja „Tawerna” należy do najbardziej ekskluzywnych w naszym mieście. Podawane danie są bardzo wysokiej jakości, serwowane przez fachowy personel kelnerski. Również i wystrój wnętrza synchronizuje z nazwą i położeniem – w starym porcie nad Motławą. Na ścianach wiszą piękne, duże obrazy o treści marynistycznej oraz ukazujące sceny biesiadne, łowną zwierzynę i życie codzienne dawnych mieszczan gdańskich. Szczególnie polecam ten lokal dla tych Gości, którzy są koneserami dobrych dań rybnych.

W pamięci utkwiło mi kilka wizyt w tej restauracji. Jedna z nich miała miejsce kilka lat temu. Odebrałem gości z lotniska – myśliwych, którzy przyjechali na polowanie do Polski. Zanim udali się do leśniczówki, poprosili mnie, abym zaproponował im dobry lokal w którym mogliby zjeść kolację inaugurującą ich przygodę. Wybierając restaurację “Tawerna” trafiłem stuprocentowo w gusta całego towarzystwa. Rozpoczęła się prawdziwa biesiada. Wspomnę tylko, że pierwszym zamówieniem było siedem butelek dobrego, wytrawnego wina i tyle samo podwójnych porcji astrachańskiego kawioru. Gościom tak spodobał się lokal i serwowane potrawy, że „impreza” zakończyła się w późnych godzinach wieczornych i polowanie „na grubego zwierza” musiało zostać przełożone na późniejsze godziny 🙂

Marian

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Polecam.

Rutyna w pracy pilota / przewodnika – jak zapobiegać ?

Przewodnik bądź pilot wycieczek jest wręcz zobowiązany do permanentnego podnoszenia poziomu swojej wiedzy, w szczególności w zakresie, który przekazuje oprowadzanym przez siebie gościom.

Aby sprostać tym  zasadom, staram się nie uchylać od tego zawodowego obowiązku. W przeciwnym wypadku możemy popaść w bardzo niebezpieczną pułapkę, zwaną RUTYNĄ. Niestety, turyści z którymi pracujemy natychmiast zorientują się czy przekazujemy wiadomości z pasją, autentycznie, czy nie. Aby nie poddać się tej niebezpiecznej w naszym fachu „chorobie zawodowej”, staram się w miarę możliwości czasowych brać udział w szkoleniach, prelekcjach, seminariach, które odbywają się cyklicznie w wielu ośrodkach szkoleniowych w Gdańsku. Najbardziej do tego celu służą miesiące zimowe (tzw.posezonowe), gdy dysponujemy większą ilością czasu.

Wczoraj miałem okazję wziąć udział aż w dwóch szkoleniach.

Pierwsze zorganizowało kierownictwo muzeum Strefa Historyczna Wolne Miasto Gdańsk. Bardzo gorąco polecam wizytę w tym miejscu wszystkim, którzy na terenie Gdańska parają się turystyka.

VLUU L310W L313 M310W / Samsung L310W L313 M310W

 Właściwie, uściślając, polecam wizytę w każdym trójmiejskim muzeum, szczególnie przewodnikom, corocznie – przed sezonem turystycznym. Po prostu należy być na bieżąco z wieloma wystawami, które mają charakter czasowy. Nie można przecież przyjść z gośćmi do muzeum i stwierdzić, że wystawy stałe, to owszem są mi znane i mogę Państwu je omówić, ale tych czasowych to raczej już nie, gdyż ostatnim razem jak tu byłem to w tym miejscu oglądałem – zupełnie coś innego. To jednak tylko mała dygresja.

Wracając do Strefy Historycznej Wolnego Miasta Gdańska – to prawdziwa kopalnia wiedzy na temat życia w Gdańsku w okresie międzywojennym, gdy Gdańsk był „gdańskim” miastem. Do tego bardzo dużo ciekawych, autentycznych eksponatów z tamtych czasów.

Prelegent, bardzo ożywił informację o muzeum ciekawymi anegdotami kulinarnymi i … poczęstował nas daniami kuchni gdańskiej w tym … jajecznicą z piklingiem (śledź wędzony w całości).

pikling

Wrażenia z drugiego szkolenia przekażę następnym razem. 🙂

Marian

Networking w turystyce – aktywność społeczna w życiu pilota wycieczek/ przewodnika

Uważam, że osoby parające się turystyką powinny angażować się w życie społeczne środowiska w którym żyją. Szczególnie piloci wycieczek a także przewodnicy winni się charakteryzować asertywnością w kontaktach międzyludzkich. Udzielanie się w organizacjach, klubach i stowarzyszeniach idealnie temu sprzyja.

Z jednej strony można w ten sposób poznać problemy środowiska a z drugiej jest to okazja do nawiązywania relacji międzyludzkich. Często osoby z tych środowisk są naszymi potencjalnymi gośćmi; biorą udział w wycieczkach, które pilotujemy bądź oprowadzamy jako przewodnicy.

Dlatego też namawiam przewodników i pilotów do współpracy i uczestnictwa w istniejących na terenie Gdańska i regionu organizacjach. Wielu z nas to członkowie m.in. : Gdańskiej izby Turystyki, Gdańskiej i Pomorskiej Organizacji Turystycznej, PTTK, Stowarzyszenia Przyjaciół Katedry Oliwskiej, Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego, Pracodawców Pomorza, Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” itd.

Ja również staram się w miarę możliwości, i na ile pozwala mi czas wolny, współuczestniczyć przynajmniej w niektórych z nich.

Jako że, oprowadzam i pilotuję wycieczki z turystami niemieckojęzycznymi, włączyłem się w działalność Gdańskiego Towarzystwa Polska – Niemcy. W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie noworoczne, które było również okazją do podsumowania działalności za rok ubiegły. Uczestnictwo w tym stowarzyszeniu jest szczególnie cenne, gdyż w ramach różnych działań prowadzi także sekcję turystyki i krajoznawstwa, której działalność skorelowana jest z moją profesją. Dodatkowo uczestnictwo w jej pracach pozwala na podnoszenie kwalifikacji z zakresu fachowego języka niemieckiego. Nie wspomniałem jeszcze o bardzo przyjemnej atmosferze, która panuje na tych spotkaniach oraz o gościach, którzy zaszczycają swoją obecnością spotkania. Na ostatnim zaproszonymi gośćmi byli: Pani Cornelia Pieper, Konsul Generalny Konsulatu Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku oraz Pan Maciej Buczkowski p.o. Dyrektora w Kancelarii Prezydenta Miasta Gdańska do spraw rozwoju kontaktów Miasta z zagranicą.  Po części oficjalnej spotkanie umilił występ muzyczny uczniów ze szkoły muzycznej w Gdańsku. Uczniowie zaśpiewali kilka piosenek polskich i niemieckich kompozytorów. Wysoki poziom zaprezentowanych utworów został nagrodzony dużymi brawami przez uczestników spotkania.

TPN Gdańsk

 

Serdecznie zapraszam wszystkich pilotów wycieczek i przewodników do zaangażowania się w działalność społeczną swojego środowiska!

Marian