Jesień i zima nad Bałtykiem? Czy warto przyjechać po sezonie?

W Trójmieście zagościły właśnie pierwsze przymrozki – pierwsze poranne skrobanie szyby i pierwsze ścięte lodem powierzchnie kałuż. Czy to oznacza, że lepiej nad morze już nie przyjeżdżać? Myślę, że nie! Powodów jest co najmniej 6 żeby to właśnie zimą przyjechać do Gdyni, Gdańska lub Sopotu:

  1. Ceny noclegów są niższe
    Nie można się z tym nie zgodzić. Ot na przykład, willę lub hotel ze strefą SPA oraz basenem można znaleźć w tym czasie za cenę o której latem moglibyśmy tylko pomarzyć. Ośrodki oraz hotele często przygotowują też gotowe pakiety w których oprócz noclegu ze śniadaniem zawiera się oferta np. odnowy biologicznej.
  2. Muzea są mniej zatłoczone, a do niektórych wejścia są darmowe
    Tak samo jak w lecie jesienią i zimą muzea w Trójmieście są otwarte. Mamy tylko większą pewność, że nie będziemy musieli stać w kolejce po bilety lub zwiedzać razem z grupą szkolną, która chcąc nie chcąc jest dość hałaśliwa. Ponadto niektóre miejsca od listopada możemy zwiedzać bezpłatnie tj. np. Bazylikę Mariacką w Gdańsku czy molo w Sopocie. Nie jest to kusząca opcja? A jeśli chodzi np. o fokarium w Helu? Możemy mieć pewność, że zimą nie będzie tłumów spomiędzy których czasem trudno dostrzec jak trenerzy karmią te bałtyckie ssaki.
  3. Na plażach i terenach rekreacyjnych jest spokojnej
    Jeżeli chcemy usłyszeć wyłącznie szum fal, krzyki mew i śpiew ptaków to niestety lato nad morzem najlepszym pomysłem na obcowanie z naturą nie będzie. Poza sezonem możemy w skupieniu i ciszy podziwiać piękno nadmorskiej natury. Kolorowe liście jesienią np. w okolicy Rezerwatu Kępa Redłowska  lub zamarznięte fale zimową porą w  rejonie bulwaru nadmorskiego w Gdyni potrafią przyprawić o zachwyt. Na uwagę zasługuje również największy gdański park  –  Park Reagana oraz przylegające do niego plaże w Jelitkowie oraz Brzeźnie. Można tam spacerować godzinami, raz plażą, raz między drzewami. Oceńcie sami:
  4. W powietrzu unosi się więcej jodu wzmacniającego nasz organizm
    Morze Bałtyckie zalicza się do mórz o wysokim stopniu nasycenia jodem. Czemu z tego nie skorzystać? A najwyższe stężenie tego pierwiastka występuje w morskim powietrzu w okresie kiedy morze jest wzburzone, czyli właśnie w sztormowym, jesienno-zimowym czasie.
    Jod jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego oraz tarczycy i wszystkich regulowanych przez nią procesów tj.  praca serca czy utrzymanie właściwego poziomu cholesterolu. Właściwa  praca tarczycy dodatnio wpływa na nasz wygląd (włosy, skóra, paznokcie)  a także poprawia zdolność koncentracji. Dodatkowo pierwiastek ten wspomaga leczenie niektórych chorób, jak choroby wieńcowe, czy wirusowe. Czy trzeba wymieniać więcej?
  5. Brak smogu w okresie jesienno – zimowym
    Sam Gdańsk liczy sobie ok. 460 tys. mieszkańców, a cała aglomeracja trójmiejska ok. 750 tys. jednak zjawisko smogu występuje tutaj bardzo rzadko. Zawdzięczamy to przede wszystkim położeniu geograficznemu w bliskości morza. Dzięki niemu w naszym rejonie występuje intensywna cyrkulacja powietrza. Może warto przyjechać i odetchnąć pełną piersią?
  6. Można spróbować morsowania
    Jeżeli nie masz schorzeń kardiologicznych to prawdopodobnie nie ma żadnych przeciwwskazań żeby spróbować hartowania w lodowatej wodzie w towarzystwie doświadczonych morsów skupionych w trójmiejskich klubach. Dowiedz się kiedy odbywa się kolejna kąpiel i do dzieła! 🙂

Małgosia