Mało polityki podczas zwiedzania a Okrągły Stół i Lech Wałęsa

Następnym szkoleniem w którym wziąłem udział w tym sezonie odbyło się w Europejskim Centrum Solidarności. Dotyczyło spraw związanych z obradami OKRĄGŁEGO STOŁU, jakie miały miejsce w okresie bezpośrednio poprzedzającym czasy transformacji ustrojowej Polski pod koniec lat osiemdziesiątych.

Przybyłych na szkolenie przewodników z tematem rozmów przy okrągłym stole zaznajomił uczestnik obrad Aleksander Hall – historyk, założyciel i lider opozycyjnego Ruchu Młodej Polski, minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, nauczyciel akademicki. Wykład Profesora był bardzo interesujący i z wszech miar godny zaprezentowania w środowisku przewodnickim Gdańska.

Temat okrągłego stołu pojawia się i wywołuje emocje w oprowadzanych przeze mnie grupach po ECS-ie, terenach postoczniowych i przy pomniku Poległych Stoczniowców.

Lech Wałęsa ECS Marian Fifielski

Okrągły Stół, w mojej ocenie, dzieli dotychczas nasze społeczeństwo i tak już zapewne pozostanie. Istotą kontrowersji jest fakt, że obrady w których brali udział przedstawiciele ówczesnej władzy i opozycji, doprowadziły do kompromisu, czyli wypracowano pewien, wzorcowy model demokratyzacji władzy bez uciekania się do metod siłowych. Oczywiście, takie postępowanie wiązało się z tym, że każda ze stron musiała pójść na pewne ustępstwa. Dzięki takim rozwiązaniom, nie doszło do krwawej walki, nie doszło do ofiar, ale żadna ze stron nie osiągnęła „pełnego’ zwycięstwa. To zaś wywołało pewien niedosyt zarówno wśród rzeszy opozycjonistów pragnących całkowitego rozliczenia z ludźmi dotychczas sprawującymi władzę, jak i tych, którzy tą władzą, przynajmniej częściowo, musieli się podzielić.

Na takim ewolucyjnym sposobie zmian zyskało natomiast społeczeństwo, gdyż zmiany społeczno – polityczne jakie nastąpiły w owym czasie w Polsce nie doprowadziły do bratobójczego rozlewu krwi i stały się wzorcem do tworzenia podobnych „mebli” w pozostałych państwach wschodniej Europy.

Są to trudne tematy, z którymi w swojej pracy musi poradzić sobie przewodnik. Udział w spotkaniach tego typu poszerzają zakres wiedzy na tego typu tematy, którą możemy w praktyce wykorzystać, gdy będąc na sali w Europejskim Centrum Solidarności, gdzie znajduje się model okrągłego stołu przychodzi nam wyjaśniać oprowadzanym przez nas turystom, zawiłe meandry politycznych wydarzeń tamtych czasów.

Kończąc ten trudny, „polityczny” wątek, ze swojej strony polecam moim koleżankom i kolegom przewodniom, aby przy takich kontrowersyjnych tematach, podawali jak najwięcej obiektywnych faktów i nie wdawali się w polityczne dysputy z uczestnikami wycieczki, gdyż jak wspomniałem, OKRĄGŁY STÓŁ to symbol KOMPROMISU i najlepiej gdy nie spowoduje „podziałów” w oprowadzanej grupie turystów a nas nie postawi po jednej ze stron – bo on po prostu żadnych stron nie posiada – jest okrągły.

Na koniec moja dobra rada. Jeśli chcemy zachować miłą, przyjazną atmosferę z wszystkimi uczestnikami wycieczki, to jak najmniej „polityki” ze strony przewodnika. Proszę nie zapominać, że „dwóch Polaków tworzy trzy partie”

Dla Gości zagranicznych tak czy owak symbolami tamtych lat związanych z walką o wolność polityczną w naszym kraju pozostają dwa nazwiska – symbole – Jan Paweł II i Lech Wałęsa.

Marian

Jan Paweł II i Lech Wałęsa

P. S. To jest chyba moja najdłuższa „polityczna” wypowiedź, jaką w życiu udało mi się do tej pory popełnić.